Nawłoć na Krakowskich Krzemionkach – Libanie w obiektywie Zofii Nowak. Pola nawłoci wzdłuż spacerowych alejek.
Nawłoć o roślina o podwójnej reputacji – bywa uważana zarówno za chwast, jak i za cenne zioło. Nawłoć jako chwast bardzo szybko się rozrastają – tworzą zwarte łany i wypierają rodzime rośliny, dlatego w wielu miejscach uznaje się je za gatunki inwazyjne. Szybko kolonizują nieużytki, łąki, przydroża i brzegi rzek. Trudno je wytępić, bo mają mocne kłącza i produkują ogromne ilości nasion
Nawłoć jako zioło. W ziołolecznictwie wykorzystuje się m.in. nawłoć pospolitą – rodzimy gatunek, uznawany za leczniczy. Ziele nawłoci zawiera flawonoidy, saponiny, garbniki, olejki eteryczne. Działa moczopędnie przy infekcjach dróg moczowych i kamicy nerkowe, przeciwzapalnie i odkażająco, wzmacnia naczynia krwionośne. Dawniej z nawłoci robiono napary, odwary i nalewki.
Nawłoć przekwita


Nawłoć jest rośliną miododajną i pszczelarze bardzo ją cenią. Dla pszczelarzy nawłoć to cenny pożytek jesienny, nawet jeśli w ekologii uchodzi za roślinę inwazyjną. Miód nawłociowy Rzadko spotykany jako czysty miód odmianowy, bo pszczoły mieszają go często z innymi późnymi pożytkami. Ma kolor od jasnożółtego do ciemno bursztynowego. Smak miodu wyrazisty, lekko gorzkawy, czasem kwaskowaty. Bardzo szybko krystalizuje, nawet w kilka tygodni po miodobraniu.

Pola nawłoci opodal Kopca Krakusa.
Kopiec Krakusa to prehistoryczny kopiec usypany na wzgórzu Lasoty -część wapiennego wzniesienia Krzemionek – w dzielnicy Podgórze na prawym brzegu Wisły w Krakowie. To najstarsza znana konstrukcja stworzona ręką człowieka w mieście. Legenda głosi, że to miejsce pochówku legendarnych założycieli Krakowa – księcia Kraka i ewentualnie Wandy. Kopiec Krakusa to świetny punkt widokowy: panoramy rozciągają się od Wawelu, Starego Podgórza, przez Wisłę aż po Nową Hutę i Tyniec.
Foto Zofia Nowak, tekst Zbigniew Pałetko









