W 2011 roku pisaliśmy: Zła passa w Radziemicach
Od 1985 roku w Radziemickiej miejscowości panuje zła passa.
Wszystko zaczęło się od sprzedaży ciągników, maszyn rolniczych i samochodów ciężarowych Spółdzielni Kółka Rolniczego w Radziemicach. Potem przystąpiono do wysprzedaży z magazynów części zamiennych Przez dwa miesiące, każdego dnia wywożone były samochodem ciężarowym marki Star. Sprzedano dwa samochody ciężarowe i ciężki sprzęt kopaczko-spycharkę. Potem sprzedano za 85 tyś, złotych budynki po byłej Spółdzielni Kółek Rolniczych wraz z przyległymi gruntami. Dla porównania dodam, że wybudowano wówczas gimnazjum, którego koszt wynosił 380 tyś. złotych. Sąsiednie gminy (Koniusza, Pałecznica) zachowały budynki po byłej SKR, które wydzierżawiają czerpiąc zyski, a ciągniki w okresie zimy służy do odśnieżania dróg gminnych.
Dwa włamania do kościoła parafialnego p.w. św. Stanisława bpa m. w Radziemicach. Pierwsze włamanie miało miejsce w 1982 roku. Do dziś dnia nie wyjaśnione są przyczyny włamania. Prawdopodobnie nić nie zginęło, a przyczyny tego mogły być różne:
- – włamywacze kogoś lub czegoś wystraszyli się,
- – będąc w wewnątrz kościoła zmienili decyzję: szukali czegoś innego i nie znaleźli wówczas opuścili kościół,
- – zmienili decyzję, postanawiając, że nic nie ukradną.
Do drugiego włamania do kościoła parafialnego w Radziemicach doszło w nocy z 10 na 11 sierpnia 2005 roku. Do niezabezpieczonego przed złodziejami kościoła włamywacze podjechali od strony wschodniej samochodem pod mur ogrodzeniowy. . Do wnętrza kościoła dostali się bez większych przeszkód po sforsowaniu łomem drzwi, które zamykane były zwykłym kluczem, dostali się do zakrystii. Proboszczem wówczas na parafii w Radziemicach był ks. Stanisław Mika. Parafia Radziemice pozbawiona została bezcennych, zabytkowych dzieł kultury sakralnej trudne do jakiejkolwiek wyceny materialnej. Złodzieje ukradli dwie osiemnastowieczne drewniane figury znajdujące się na lewym ołtarzu bocznym św. Stanisława. Figury te przedstawiały św. Jacka i błogosławioną Salomeę. Każda z tych figur pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku i miała wysokość około 80 cm. Ukradli też cztery drewniane figury, płaskorzeźby Ewangelistów, znajdujące się na korpusie ambony, pochodzące z XVII wieku. Figury Apostołów wyrzeźbione w drzewie przedstawiały w pozycji stojącej całopostaciowo świętych. Płaskorzeźby te stanowiły wyjątkową wartość sztuki sakralnej, jakie znajdowały się w kościele w Radziemicach. Łupem włamywaczy padły również dwie XVIII wieczne postacie aniołów z ołtarza głównego. Złodzieje uszkodzili pozłacany kielich i puszkę, z których zabrali górne elementy.
Przyszła kolej na sprzedaż „staraj” szkoły. Budynek szkolny dokładnie rozebrano i poszczególne elementy sprzedano. Było mówione, że kafle z pieców ogrzewczych pojechały aż do Podkowy Leśnej pod Warszawę na kominki. Kafle posiadały niezwykłą wartość ze względu na ręcznie wykonane ornamenty. W innych gminach w takich budynkach założono bibliotekę, izby pamięci kombatantów, muzea regionalne. Plac po sprzedanej „starej” szkole sprzedano prywatnemu inwestorowi.
W 2010 roku przyszła kolej na sprzedaż budynku po Spółdzielni Mleczarskiej „Przyszłość”. Komplet dokumentacji na remonty – dwa tomy – wyrzucono na śmietnik. Budynek po byłej Spółdzielni Mleczarskiej „Przyszłość” sprzedano w 2010 roku za 200 tyś. Mało kogo interesowała wspaniała historia Mleczarni. W 1926 roku kupiono plac od wsi Radziemice – nieużytki obok Kamiennej Góry. Kamień do budowy sprowadzono ze Sosnówki, odległej od Radziemic o 12 km. Wniesiono budynek o długości 25m. i szerokości 12m. W 1929 roku wykończono budynek wewnątrz, zakupiono nowe urządzenia, W nowym budynku przerób odbywał się mechanicznie. Do napędu urządzeń zastosowano silnik „Ursus”. Pełną mechanizację i napęd parowy mleczarnia otrzymała w roku 1937. Mleczarnię, którą budowano w czynie społecznym deklarując się po pół grosza od każdego litra mleka dostarczonego do mleczarni 1926 roku, z nadbudową piętra z 1948 roku, z nową więźbą i pokryciem dachowym blachą z 2002 roku – sprzedano? Wcześniej cynową blachę zdjęto i sprzedano.
Oczyszczalnie przydomowe. Oczyszczalnie przydomowe budowane na terenie gminy Radziemice to kolejne skandaliczne przedsięwzięcie. Oczyszczalnia niby ekologiczna ale z dwoma silnikami elektrycznymi, z których jeden pracuje non stop. Koszt – niebagatelny – cztero osobowa rodzina musi zapłacić 3400,00 złotych. Sąsiednie gminy zakładają oczyszczalnie przydomowe: ekologiczne, biologiczne również sączkowe lecz bez silników elektrycznych, których koszt dla rolnika wynosi do 1200.00 zł. Kto i dlaczego dokonał wyboru tego typu oczyszczalni przydomowych w Radziemicach nikt z pracowników gminy nie wie ?!.
W dniu 22 listopada 2022 roku pisaliśmy
Rządowy Fundusz „Polski Ład” dla gminy Radziemice – Paranoja. Gmina Radziemice otrzymała najmniej funduszu „Polski Ład” z gmin powiatu Proszowice – 3 920 000 zł
Przypominamy Czytelnikom, że w programie Polski Ład, samorząd gminy oprócz świetlicy wiejskiej w Przemęczankach również złożył dwa następujące wnioski:
2. Modernizacja sieci drogowej wraz z infrastrukturą w gminie Radziemice. Wartość zadania samorządowcy wycenili na 30 mln złotych. Wniosek został odrzucony. < Paranoja >.
3. Modernizacja ujęć wody pitnej, sieci wodociągowej w Gminie Radziemice oraz modernizacja oczyszczalni ścieków. Wartość zadania samorządowcy wycenili na 50 mln złotych. Wniosek został odrzucony. < Paranoja >.
W dniu 16 maja 2023 r. pisaliśmy
Kary godnym Przykładem jest również Parking przed Kościołem w Radziemicach, gdzie ani jeden element nie został wykonany zgodnie z przepisami, i wbrew wszelkim zasadą bezpieczeństwa, a ścieżka rowerowa zaczyna się i kończy na moście.
<< Wybudujcie boisko ze sztuczną nawierzchnia gdziekolwiek. Trawiaste boisko zostawcie spokoju >> W 2005 roku w czynie społecznym powstało Boisko Sportowe dla sportowców LKS Millenium oraz młodzieży Gimnazjum i Szkoły Podstawowej w Radziemicach. Inicjatywa wybudowania Boska Sportowego wyszła od młodzieży założonego Klubu Sportowego Millenium. Dziś samorząd Gminy w Radziemicach na zielonej murawie chce wybudować boisko ze sztuczną nawierzchnią. Boisko pokryte naturalną trawą bez trudu samo unieszkodliwi pot, ślinę czy też krew. Sztuczną nawierzchnię boiska trzeba okresowo odkazić, zmyć detergentem. Najgorsze jest to, że w okresie letnim rozgrzewające się w upale dni do 70 st. C plastikowe powierzchnie nie tylko sprzyjają namnażaniu się zarazków, ale też emitują produkty rozpadu tworzyw sztucznych wchodzących w skład sztucznej trawy. Bum na Orliki w Polsce już dawno minął. Dodać również należy, że wymiana sztucznej trawy powinna być dokonana co 8 – 12 lat. Plastik uwalnia związki chemiczne, które oddziałują niekorzystnie na nerki, układ nerwowy i układ odpornościowy – mówią lekarze. Dzieciom do lat 6 zabronione jest przebywanie na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Konkludując: zostawcie trawiaste boisko sportowe, wybudowane w czynie społecznym – spokoju i niech nadal służy dla naszych dzieci.
Red