środa, 20 maja

Mariola Budny – wspomnienia z Drogi Świętego Jakuba

Wspomnienia Mariola Budny z Kaczowic, gm. Radziemice z pielgrzymki szlakiem Świętego Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Pani Malriola   przeszła pieszo 160 kilometrów szlakiem Św. Jakuba w Hiszpanii do grobu Św. Jakuba, oraz miejscowości Fisterra.

Mariola Budny na pielgrzymkowym szlaku do Santiago de Compostela, Świętego Jakuba.

Przed nami lipiec, czas wakacji, gdzie wielu pielgrzymuje w różny sposób do miejsc świętych. Powszechnym zjawiskiem w naszych czasach, nie tylko w świecie chrześcijańskim, jest pielgrzymowanie do miejsc świętych. Bp Piotr Libera mówił: Wśród licznych określeń człowieka – ważne miejsce zajmuje homo viator, czyli człowiek wędrujący. On właśnie przypomina nam, że życie człowieka jest ciągłą wędrówką. I chociaż tego sobie często nie uświadamiamy jesteśmy całe nasze życie w drodze. Ciągle wędrujemy: od kołyski do trumny, od niemowlęctwa do starości, od rzeczywistości do marzeń, od wczoraj do jutra, od doczesności do wieczności.

Pani Mariola Budny wspomina: Pieszą  pielgrzymkę do grobu Św. Jakuba rozpoczęłam od miejscowości León, do której dojechałam pociągiem z Barcelony. Trasa liczyła 160 km. Pielgrzymka trwała 7 dni. Camino to trasa prowadząca do miejsca pochówku Św. Jakuba, czyli Santiago de Compostela, cieszy się ogromną popularnością od wielu wieków. To magiczne miejsce, do którego pielgrzymują pątnicy z całego świata. Zaowocowała w wiele przygód, turystycznych uniesień oraz estetycznych doznań związanych z podziwianiem niezwykłych, najznamienitszych zabytków. Szlak św. Jakuba należy rozpatrywać jako szlak pielgrzymów. Jest to droga, która kończy się w Hiszpanii, w katedrze Santiago de Compostela, gdzie przypuszczalnie znajduje się ciało Św. Jakuba Apostoła Wielkiego. Nie bez znaczenia jest fakt, że trasę każde roku przebywa ponad 200 tysięcy pielgrzymów, kończąc swoje pielgrzymowanie w katedrze Santiago de Compostela w Galicji, w północno-zachodniej Hiszpanii.  Pielgrzymkę rozpoczęłam od miasta León. Nie jest dużym miastem, ale można poczuć tchnienie starej, klimatycznej Hiszpanii.

Trasa Św. Jakuba jest bardzo dobrze oznakowana znakiem żółtej muszli na granatowym tle. Kierunek wskazują żółte strzałki. Na słupkach jest liczba kilometrów do Santiago.

Fot. Mariola Budny

Dotarłam też do miejscowości Fisterra, położonej nad Oceanem Atlantyckim, które to miejsce do średniowiecza uznawano za koniec świata.  O tym miejscu  legenda mówi, że tutaj uczniowie Świętego Jakuba mieli dotrzeć, by otrzymać pozwolenie na pochowanie jego ciała w Santiago de Compostela. Z Fisterry pielgrzymi zabierali muszlę na znak ukończonej trasy. Dzisiaj takim dowodem przebycia trasy jest Compostelka, którą z własnym imieniem i nazwiskiem zapisanym w łacinie dostajemy w Santiago. Copostelkę dostajemy na podstawie paszportu pielgrzyma, w którym zbieramy z odbywanej trasy pieczątki. Pieczątki dostajemy w kościołach, hostelach czy barach ,które w czasie naszej drogi mijam. Nie jest to pielgrzymka grupowa, idzie się na szlaku samodzielnie, tyle kilometrów ile się chce. Na szlaku spotyka się ludzi z całego świata, których na trasę przyciągnęły różne powody, nie tylko religijne. Na szlaku jest bardzo dobrze zorganizowana sieć schronisk, gdzie można zanocować. Trasa Św. Jakuba jest bardzo dobrze oznakowana znakiem żółtej muszli na granatowym tle. Kierunek wskazują żółte strzałki. Na słupkach jest liczba kilometrów do Santiago.  

Słupek wskazujący punkt „0 km” szlaku Camino de Santiago. Tę część Drogi Św. Jakuba nazywa się Camino de Finisterre.

Fot. Mariola Budny

Spełniłam moje marzenie, ale również czuję wdzięczność, że na swojej drodze spotkałam tylu wspaniałych ludzi.

Zbigniew Pałetko, Mariola Budny