Prezentujemy certyfikat ukonczenia przez Mariolę Budny z Wrocimowic pielgrzymki do Santiago de Compostela, grobu Św. Jakuba.

Wśród licznych określeń człowieka – jak mówił bp Piotr Libera – …ważne miejsce zajmuje homo viator, czyli człowiek wędrujący. On właśnie przypomina nam, że życie człowieka jest ciągłą wędrówką. I chociaż tego sobie często nie uświadamiamy jesteśmy całe nasze życie w drodze. Ciągle wędrujemy: … od niemowlęctwa do starości, od rzeczywistości do marzeń, od wczoraj do jutra, od doczesności do wieczności.

Pani Mariola Budny Pieszą Pielgrzymkę do grobu Św. Jakuba rozpoczęła od miejscowości León, do której dojechała pociągiem z Barcelony. Piesza trasa pielgrzymki liczyła 160 km i trwała 7 dni. Camino to trasa prowadząca do miejsca pochówku Św. Jakuba, czyli Santiago de Compostela, cieszy się ogromną popularnością od wielu wieków. To magiczne miejsce, do którego pielgrzymują pątnicy z całego świata. Dla pani Marioli była to pielgrzymka wielu przygód, turystycznych uniesień oraz estetycznych doznań związanych z podziwianiem niezwykłych, najznamienitszych zabytków. Szlak Św. Jakuba należy rozpatrywać jako szlak pielgrzymów. Jest to droga, która kończy się w Hiszpanii, w katedrze Santiago de Compostela, gdzie przypuszczalnie znajduje się ciało Św. Jakuba Apostoła Wielkiego. Nie bez znaczenia jest fakt, że trasę każde roku przebywa ponad 200 tysięcy pielgrzymów, kończąc swoje pielgrzymowanie w katedrze Santiago de Compostela w Galicji, w północno-zachodniej Hiszpanii. León nie jest dużym miastem, ale można poczuć tchnienie starej, klimatycznej Hiszpanii – wspomian Pani Mariola.

Po pieszej Pielgrzymce 160 km i 7 spędzonych dni dotarłam do punktu zerowego Drogi Św. Jakuba nazywa się Camino de Finisterre – wspomina Pani Mariola.
Fot. M. Budny.
Trasa Św. Jakuba do Santiago de Compostela jest bardzo dobrze oznakowana: znakiem żółtej muszli na granatowym tle. Kierunek wskazują żółte strzałki. Na słupkach jest liczba kilometrów do Santiago. Po dotarciu na plac pod Catedral de Santiago tryumfalnie pielgrzymi wzajemnie rzucają się w ramiona. W tedy poczułam, że cel mojej pielgrzymki został osiągnięty. Wszyscy byliśmy radośni i szczęśliwi. Przeżycia tej pielgrzymki były tak duże i wspaniałe, że przez długi czas po powrocie do domu tylko nimi żyłam – mówiła Pani Mariola Budny z Wrocimowic.

Spełniłam moje marzenie, ale również czuję wdzięczność, że na swojej drodze spotkałam tylu wspaniałych ludzi. Mariola Budny
Muszla Świętego Jakuba
Pielgrzymkowe szlaki w całej Europie oznakowane są muszlą. Na błękitnym tle namalowanym na kamieniach lub tablicach widnieje żółta, dłoniasto rozłożysta muszla. Wiele jest legend mających związek między muszla a św. Jakubem, które powstały po męczeńskiej śmierci Apostoła Jakuba w Ziemi Świętej. Jedna z nich mówi:
Że ciało Apostoła złożono na pokładzie statku i bez żadnego uszczerbku przetrwało siedmiodniowy rejs, zanim statek dopłynął do Galicji. Gdy statek dopływał do zatoki Arousy, na brzegu odbywało się wesele. Goście otaczali właśnie pana młodego, siedzącego na koniu. Nagle koń wysoko postawił uszy, w kilku skokach dotarł do brzegu morza i wraz z jeźdźcem zniknął pod falami. Po pewnym czasie w cudowny sposób koń i jeździec wyszli cało z morskich fal, całkowicie pokryci dużymi muszlami, a statek Apostoła płynął w dalszą podróż.

Muszle Św. Jakuba są do nabycia w Redakcji kureierradziemicki.pl
Zbigniew Pałetko





