Żołnierze Niezłomni z Radziemic . Lodowski Ryszard, ps. Magiera żołnierz z Przemęczan. Zginął w obronie Rzeczpospolitej Partyzanckiej 1944

Lodowski Ryszard, ps. Magiera kpr. pchor. rez. Był uczeniem tajnego kompletu nauczania, bohaterskim żołnierzem Oddziału Fundament w Radziemicach inależał do najodważniejszych partyzantów. Brał udział w akcjach zbrojnych przeciwko niemieckiemu okupantowi. Jak wielu jego kolegów tak i on uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych w Lasach Sancyngnowskich oraz aktywnie pracował w ruchu konspiracyjnym.
Zginął 30 lipca 1944 roku koło Proszowic podczas akcji partyzanckiej z niemieckimi żołnierzami
Na wyzwolonych terenach Rzeczypospolitej Partyzanckiej 1944., od 20 lipca do 10 sierpnia nie wszędzie był spokój i upragniona wolność. Po 15 lipca 1944r. w Opatowcu mieszkańcy krótko cieszyli się wolnością wywalczona przez oddziały Rzeczypospolitej: A.K. i B.Ch. Na prawym brzegu Wisły, w Opatowcu w dniu 27 lipca 1944 roku, żołnierze placówki A.K. „Wacława” z Greboszowa zaatakowali posterunek niemiecki w miejscowości Dęblin. Na drugi dzień, 28 lipca 1944 r. w Opatowcu doszło do walki pomiędzy oddziałami Armii Krajowej i własowcami, w wyniku walki rozbito posterunek.
Po tych wydarzeniach Niemcy rozpoczęli w rejonie Igołomi i Nowego Brzeska rozpoznanie terenu, usiłując zdobyć jak najwięcej wiadomości o charakterze rozmieszczenia i sile partyzantów wolnej Rzeczypospolitej Partyzanckiej.

Oficer broni inspektoratu Leopold Baudisch, ps. Makara, otrzymał rozkaz przewiezienia transportu granatów z produkcji konspiracyjnej do kompanii w Nagorznach. W drodze powrotnej z Nagorzan miał zabrać broń pochodząca zrzutu przeznaczoną dla dozbrojenia oddziałów pełniących służbę ochronna przy sztabie Maria i Dom. Do wykonania powyższego zadania w dniu 30 lipca 1944r., Leopold Baudisch, ps. Makara zgłosił się do dowódcy Dominiki w Koniuszy z prośbą o przydzielenie mu osłony bojowej dla transportu broni. Patrol osłonowy, którego dowódcą był Makara składał się: z pchor. Ryszarda Lodowskiego, ps. Magiera, Jana Lubaszek, ps, Visa, oraz woźnicy Teofila Kobasa. Patrol wyruszył około godziny 12.00 z Maliny koło Koniuszy. Na uzbrojeniu posiadał pistolety względnie rewolwery, dodatkowo Lubaszek pistolet maszynowy Sten a Lodowski granaty. O godz. 15.00 znajdowali się około 100 m od pierwszych zabudowań Proszowic, na szosie Słomniki – Proszowice. Od Strony Piotrkowic nadjechał osobowy samochód przystrojony w chorągiewki biało-czerwone. Wszystko wskazywało na to, że jadą w nim partyzanci. Niemcy jechali bez czapek i w białych koszulach. Dopiero w chwili wyprzedzenia Makara rozpoznał w nim Niemców, oddał w kierunku samochodu kilka strzałów. Kiedy partyzanci ostrzeliwali samochód osobowy, niespodziewane od tyłu nadjechał samochód ciężarowy pełen żołnierzy niemieckich, którzy natychmiast otworzyli ogień z karabinów maszynowych. Żołnierzy niemieckich było około 30. Zaskoczyło to całkowicie partyzantów. Zeskoczyli z wozu i rozproszyli się.
Makar wycofał się w kierunku rzeki Szreniawy. Przepłynął rzekę i ukrył się w rowie zarośniętym wysoką trawą. Ten kierunek ucieczki uratował mu życie.
Ryszard Lodowski pobiegł w prawo od szosy, otrzymał serię z karabinu maszynowego – zginął na miejscu.
Jan Lubaszek, Vis – wycofując się, zaledwie trzy metry od szosy został ciężko ranny, a następnie zakłuty bagnetami przez żołnierzy niemieckich.
Zginął wówczas Antoni Zajączkowski z Proszowic, który przypadkowo przechodził. Woźnica Kobas został ranny. Niemcy rozwinęli tyralierę w kierunku rzeki w poszukiwaniu Makara, lecz go nie znaleźli.
Polegli: Ryszard Lodowski, ps. Magiera, Jan Lubaszek, ps, Vis oraz Antoni Zajączkowski pochowani zostali na cmentarzu w Proszowicach.
Źródło:
– Druga wojna światowa w rejonie Radziemic, Zbigniew Pałetko ISBN 978-83- 916634-0-0; Radziemice 213, ss.220.
– Radziemice, zarys dziejów; Zbigniew Pałetko, monografia, Radziemice 2007r, ISBN 978-83-916634-1-8,.; stron 310; format: 21 x 14,5cm
Zbigniew Pałetko