niedziela, 28 czerwca

Wspomnienia i refleksje z okresu II wojny światowej c-d.

Walki zbrojne w rejonie Radziemic

             Ważniejsze walki zbrojne, akcje sabotażowe i inne formy ruchu oporu prowadzone przez ruch oporu w latach 1943 – 1945.  ●  W pierwszych dniach maja w 1944  roku, pięciu partyzantów z oddziału LSB  Grochowskiego , pod dowództwem Władysława Ziętka, rozgromił spęd bydła w Ibramowicach. Ostrzelani granatowi policjanci z Pałecznicy nie stawiali oporu i ratowali się ucieczką. ●  Pod Zielenicami we wrześniu 1944 roku 5-osobowy patrol plutonu BCh, pod dowództwem Henryka Manterysa, ps. Zielonka, z Zielenic rozbroił 3 Niemców. Po północy z dnia 17 na 18 sierpnia 1944 roku niemiecka artyleria strąciła dwa alianckie samoloty. Spadły w okolicy Luborzycy. W jednym zginęła 8 osobowa załoga, z drugiego uratował się skacząc na spadochronie jeden pilot pochodzenia angielskiego o nazwisku Allan Hemet. Ponieważ trwały przez niemieckich żołnierzy poszukiwania, należało z Goszczy przenieś go w bardziej bezpieczne miejsce. Przeniesiono go do Zielenic, do domu Walentego Adamczyka. Po kilku dniach pobytu  w Zielenicach, kiedy stan zdrowia poprawił się, przeniesiono rannego lotnika do kolejnej kryjówki znajdującej się w majątku Wielowiejskich w Święcicach koło Słaboszowa. Kryjówka ta została zdekonspirowana, Hemeta przeniesiono do Stefanii Krzyżanowskiej w Cudzynowicach koło Każimierzy Wielkiej, skąd w styczniu 1945 roku został przekazany alianckiej misji wojskowej. ●  W trzeciej dekadzie czerwca 1944 roku patrol oddziału AK zniszczył akta  i wykazy kontyngentów w Urzędzie gminy w Łętkowiacach. ●  W dniu 17 września w Przemęczanach dwu osobowy patrol oddziału LSB  Grochowskiego  pod dowództwem Władysława Ziętka, usiłował rozbroić 2 żandarmów z posterunku w Dalewicach. Niemcy ostrzeliwując się zbiegli do Dalewic. ● W dniu 13 czerwca 1944 roku, dwu osobowy patrol rozbroił 3 Niemców naprawiających linię telefoniczną pod Przemęczanami. ● Pod Szczytnikami Kolonią, 10 października 1944 roku, trzech partyzantów oddziału LSB Grochowskiego, pod dowództwem Władysława Ziętka, rozbroiło nad ranem 2 żandarmów jadących podwodą po ludzi do pracy przy okopach. ●  Pod Radziemicami w dniu 2 listopada 1944 roku, 5-osobowy oddział LSB Grochowskiego, pod dowództwem Władysława Ziętka z Przemęczan, rozbroił po południu  4 żandarmów konwojujących furmanki z sianem i słomą kontyngentową. ●  W dniu 13 grudnia 1944 roku, w Łętkowicach 3-osobowy patrol oddziału LSB Ryszard pod dowództwem Jana Biesagi, ps. Olszynki  z Racławic, rozbroił żandarma pilnującego przymusowego omłotu zboża u Jakuba Rączki.  ●  Koniec listopada 1944 roku, pod Dalewicami na okopach 2 żołnierzy z oddziału LSB Grochowskiego, umówiła się na spotkanie z kilkoma własowcami, od których mieli przejąć broń. Akcja nie udała się i partyzantów aresztowano. Przewieziono do więzienia w Krakowie skąd udało im się zbiec. Byli to Mieczysław Olech i Benedykt Szastak z Przemęczan. ●  W dniu  6 grudnia 1944 roku, w godzinach popołudniowych w Kątach, gmina Łętkowice, przeprowadzona została zbrojna akcja przez bojowy patrol oddziału Armii Krajowej z batalionu Skała. Oddziałem dowodził Zygmunt Kawecki pseudonim Mars. Zlikwidowano wówczas 3 żandarmów, w tym komendanta posterunku w Dalewicach kapitana żandarmerii Baumgartena, kata tych okolic, wyjątkowego polakożercę i sadystę. W akcji tej zginął przypadkowo rolnik Łokas Ludwik, mieszkaniec Kątów.  

  Wielu żołnierzy, partyzantów i osób cywilnych, zginęło wskutek działań wojennych, napaści Niemiec na Polskę w regionie Radziemic. Ponieśli oni śmierć   w kampanii wrześniowej, na frontach wojennych, obozach jenieckich i w innych okolicznościach.

Partyzanci i osoby cywilne, którzy polegli w regionie Radziemic w okresie okupacji niemieckiej i w pierwszych latach po wyzwoleniu.

  Radziemice:

 Fot. Józef Duniec, 1946 r., ps. „Ogien”, na tle budynków  jedn. woj.   w  Toruniu. Zaginął w więzieniu w Bydgoszczy. Józef Duniec, syn Stefana, ps. Ogień, ur. 7 lutego 1925 roku w Radziemicach, zamordowany w dniu 6 stycznia 1947 r., przez UB. Powołany do wojska jesienią 1946 roku do Torunia, Jedn. Woj. nr 1738 „A”. W okresie okupacji był członkiem Armii Krajowej i bardzo czynnie działał na terenie byłego powiatu miechowskiego, w rejonie Proszowic i Miechowa. Walczył o wolną, niepodległą Polskę, o Polskę powszechnej równości i społecznej sprawiedliwości. Do wojska został powołany na skutek inwigilowania przez jednego mieszkańca z Radziemic, członka PPR, współpracującego z ówczesnymi władzami Urzędu Bezpieczeństwa. Przebywając w wojsku  w Toruniu został aresztowany i osadzony   w wiezieniu w Bydgoszczy. Po aresztowaniu Józefa, rodzina Duńca w Radziemicach otrzymała od niego ukrytym sposobem wiadomość że: (…)został aresztowany, nie wie za co i nie wie co z nim będzie. Według prokuratury wojskowej w Warszawie: roku w areszcie byłych organów informacji w Bydgoszczy” . Rodzina zamordowanego od 1947 roku do dnia dzisiejszego bez skutku usiłuje się dowiedzieć gdzie zostało pochowane ciało Józefa. Po wyzwoleniu Józef Duniec, Ogień, był w Radziemicach poszukiwany przez Urząd Bezpieczeństwa. Pewnego razu, kiedy nie znaleziono Józefa w domu i w pomieszczeniach gospodarczych, ubowcy zabrali jego ojca Stefana Duńca i Jana Dzwigałę, wyprowadzili ich za rzekę Ścieklec pod Góry, gdzie zostali skatowani do nieprzytomności. Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie pismem z marca 2007 roku uznał Józefa Duńca za pokrzywdzonego. W archiwum IPN w Krakowie znajduje się pismo (…) z przypisem Urzędu Bezpieczeństwa w Proszowicach, stwierdzające, że Józef Doniec był bardzo aktywnym działaczem AK. Józef Duniec wraz z Szastakiem Benedyktem z Przemęczan zlikwidowali w miejscowości Wrocimowice, bardzo groźnego konfidenta niemieckiego Wojciecha. Ozdobę, który przyczynił się do śmierci wielu niewinnych osób.

 Piotr Pater – poległ na froncie. Andrzej Król –kasjer Kasy Stefczyka   w Radziemicach zmarł w 1945 roku na skutek uciążliwego ukrywania się przed niemieckim gestapo.

  Jakub Pabianczyk, organista, l. 45; Stanisław Mazurek, l. 45; Andrzej Szastak, l. 54, zostali w październiku 1943 roku aresztowani przez żandarmerię, pod zarzutem nielegalnego uboju świni. Wydał ich Wojciech Ozdoba, konfident niemiecki. Zostali rozstrzelani przez Niemców w dniu 22 stycznia 1943 roku w lesie  w Strzygońcu, 7 km od Miechowa .

Franciszek Kołodziej, l. 50, aresztowany przez żandarmerię we wrześniu 1943 roku, pod zarzutem kontaktów z grupą Tatara. Również wydany przez W. Ozdobę.

 Jan Karwat, l. 50, wójt gminy Łętkowice, aresztowany w dniu 4 lub 12 czerwca 1943 roku, przez gestapo pod zarzutem sabotowania zarządzeń okupanta, przekazywanie masła z mleczarni Przyszłość partyzantom. Przewieziony do gestapo w Miechowie. W lipcu 1943 roku Jan Karwat przewieziony został do Krakowa, więzienia na Montelupich. Jak wspomina naoczny świadek dr med. Jan Jodłowski, który również był więźniem na Montelupich: (…) Karwat został w czasie śledztwa bardzo pobity. Miał na całym ciele, a szczególnie na pośladkach i podudziach rozległe i głębokie rany. Zmarł w szpitalu więziennym . Kiedy odwiedził go syn Stefan wraz z matką w szpitalu na Montelupich, po przyjeździe do Radziemic wspominali,   że trudno było rozpoznać Jana Karwata, tak był pobity. Dokładna data i miejsce pochówku nie zostały ustalone. Do jego aresztowania przyczynił się konfident Wojciech Ozdoba. 

 Walenty Zdenkowski, granatowy policjant z Radziemic, został w dniu 5 września 1944 roku, aresztowany przez gestapo pod zarzutem współpracy w ruchem oporu. Przebywał w obozie Gross-Rosen. Inwigilowany przez W. Ozdobę.

 W dniu19 września 1944 roku zginął Jan Kazimierz Antonowicz, l. 24, partyzant, żołnierz Armii Krajowej. Pochowany na cmentarzu w Radziemicach. Ciężko ranny, bliżej niewyjaśnionych okolicznościach. Rodzina ogłosiła, że jest chory na tyfus, unikając w ten sposób aresztowania przez żandarmerię niemiecką. Zmarł po kilku dniach, w dniu 19.09.1943 roku. Przyczyna zgonu w Księdze zgonów, w parafii Radziemice, przez ks. Taborskiego nie zostało zanotowana.

        Błogocice: w dniu 22 lipca 1943 roku rozstrzelani przez żandarmerię na podstawie listy policyjnej: Antoni Antos, l. 65; Józefa Antos, l 25; Małgorzata Antos, l. 55; Maria Antos, l. 28; Paweł Bednarczyk, l.57; Stanisław Bednarczyk, l. 53; Aniela Migas, l.6;, Bolesław Migas, l.37; Bronisław Migas, l. 35; Bonifacy Migas,   l. 7 i Julian Migas, l. 3, Tadeusz Pluta, l. 25. Tadeusz Pluta zamieszkały w Błogocicach zginął przypadkowo. Słysząc odgłosy dochodzące ze wsi z ciekawości uchylił drzwi od domu. W tym czasie drogą przechodzili żandarmi niemieccy. Kiedy zobaczyli uchylające się drzwi, jeden z żandarmów oddał strzał. Tadeusz Pluta zginął na miejscu. Zwłoki zakopano w polu, później ekshumowano i pochowano na cmentarzu  w Radziemicach. Wiktor Mazur, Franciszek Nowak – polegli na froncie

   Kąty: w dniu 6 grudnia 1944 roku zginął przypadkowo rolnik Łokas       Ludwik, l. 41, mieszkaniec Kątów w czasie likwidacji komendanta tzw. Stützpunktu    w Dalewicach, Baumgartena Wilhelma przez patrol bojowy batalionu AK Skała.  Franciszek Nowak  – poległ na froncie.

  Dodów: w grudniu 1942 roku Lucjan Łakomy został aresztowany przez żandarmerię za handel artykułami spożywczymi i rozstrzelany pod Miechowem. Henryk Wącławski zginął, wywieziony na przymusowe roboty do Niemiec koło Hamburga. W latach 1941 – 1942, z Dodowa wywieziono na roboty do Niemiec również Stnisława Kućmierczyka, Zygmunta Gwózdźia, Bolesława Króla, Romana Reszke, Józefa Rojka, Stanisława Rojka Edwarda Janusa, Tadeusza Makuszewskiego. Za wyjątkiem Henryka Wącławskiego wszyscy powrócili.

 Obrażejowice: – Władysław Kramarz – zginął w obozie jenieckim. – Franciszek Kramarz, lat 29, Bronisław Komenda, lat 43, Wincenty Marchewka, lat 30, Bogusław Luty, lat 25, Józef Szaleniec, lat 70, i Zenon Ziarko, lat 19, zginęli 15 stycznia 1945 roku w Obrażejowicach od wybuchu niemieckich bomb rzucanych na radzieckie czołgi.

  Wola Gruszowska: Jan Twardowski – zginął uprowadzony 19 maja 1946 roku.  Stanisław Mazurek, l. 45, został w październiku 1943 roku aresztowany przez żandarmerię, pod zarzutem nielegalnego uboju świni, został rozstrzelany  .

  Przemęczany: Wincenty Twardowski otrzymał kartę mobilizacyjną do wojska, jak wielu młodych mężczyzn. Jeden z mieszkańców Radziemic wspomina: Widziałem go po raz ostatni jak szedł w stronę Słomnik ze spuszczona głową . Zginął prawdopodobnie w Katyniu. Jego oddział, do którego był wcielony według świadków dostał się do niewoli rosyjskiej. Bolesław Małysa, Jan (Julian) Węgiel – zginęli na froncie. Franciszek Prześlica – poległ pod Poznaniem, kap. Wincenty Ziętek – zginął w obozie jenieckim w Katyniu. Kazimierz Ziętek, l. 21, aresztowany przez żandarmerię, zginął bez wieści.

Ryszard Lodowski, ps. Magiera, kpr. pchor. rez., pochodził z Kielc. Mieszkał w okresie okupacji u M. Rydzewskiego, uczeń tajnego kompletu nauczania, aktywny działacz ruchu oporu Armii Krajowej. Zginął 30 lipca 1944 roku, koło Proszowic. Lodowski wraz z Janem Lubaszek, ps. Visa , dowódcą patrolu Leopoldem Baudischszem, ps. Makara, jako patrol wyruszyli wozem konnym, którym powoził z Maliny k. Koniuszy w kierunku miejscowości Nagorzany, gdzie mieli odebrać broń i granaty pochodzące z rzutów. Około godziny 15, na szosie Proszowice – Slomniki , w miejscowości Piotrkowice Małe wyprzedził ich samochód osobowy. Makara rozpoznał w nim Niemców, oddał kilka strzałów. Kiedy partyzanci ostrzeliwali samochód osobowy, niespodziewane od tyłu nadjechał samochód ciężarowy pełen żołnierzy niemieckich, którzy natychmiast otworzyli ogień z karabinów maszynowych. Zaskoczyło to całkowicie partyzantów. Zeskoczyli z wozu i rozproszyli się. Makar wycofał się w kierunku rzeki Szreniawy. Przepłynął rzekę i ukrył się w rowie zarośniętym wysoką trawą. Ryszard Lodowski biegł w prawo od szosy, otrzymał serię z karabinu maszynowego – zginął na miejscu. Jan Lubaszek, Vis – wycofując się, zaledwie trzy metry od szosy został ciężko ranny, a następnie zakłuty bagnetami przez żołnierzy niemieckich. Zginął wówczas Antoni Zajączkowski z Proszowic, który przypadkowo przechodził. Woźnica Kobas został ranny. Niemcy rozwinęli tyralierę w kierunku rzeki w poszukiwaniu Makara, lecz go nie znaleźli.

  Przemęczanki: w dniu 22 lipca 1941, roku Jan Adamczyk, l. 65; Zofia Adamczyk, l. 25; Waleria Adamczyk, l. 60; Wojciech Janus, l. 60 – zostali aresztowani przez żandarmerię na podstawie listy policyjnej. Jan Adamczyk zginął w Miechowie a pozostałe osoby rozstrzelane na miejscu. Pochowano na cmentarzu w Zielenicach.

  Łętkowice: w lipcu 1943 roku, Stefan Stręk, l. 31, przybyły z Dąbrowy Górniczej został przez żandarmerię niemiecka aresztowany na podstawie listy policyjnej. Zginął w obozie. Mieczysław Kupiec – poległ pod Pszczyną, Walerian Kołodziej, poległ na froncie. Stanisław Stefaniak, lat 20, zginął 15 stycznia 1945 roku w czasie bombardowania przez niemieckie samoloty.

  Łętkowice kolonia: w lipcu 1943 roku, Piotr Zawartka, l. 42, i Karolina Zawartka, l. 40, zostali rozstrzelani przez gestapo pod zarzutem kontaktów z grupą „Tatara”. Pochowani na cmentarzu w Łętkowicach.

  Smoniowice: Piotr Łudzeń, l. 18; Henryk Łój, l. 18; Stanisław Łój, l. 21; Stanisław Usarz, l. 26 – zginęli na robotach w Niemczech. W dniu 5 stycznia 1945 roku Jan Pawlik, l. 24, członek AK, został rozstrzelany przez żandarmerię niemiecką na stacji kolejki wąskotorowej w Słaboszowie, pod zarzutem udziału w ruchu oporu. Pochowany na cmentarzu w Radziemicach.

   Zielenice:  We wrześniu 1943 roku zostali aresztowani: Adam Kita, l. 26, członek Batalionów Chłopskich; Mieczysław Kupidło, l. 32, i wywiezieni do obozu niemieckiego w Oświęcimiu, gdzie zginęli. W kwietniu 1944 roku Tadeusz Kita, l. 25, został rozstrzelany przez żandarmerię niemiecką na podstawie listy policyjnej. Zwłoki zakopano w podwórzu, później ekshumowano i pochowana na cmentarzu w Zielenicach. W Zielenicach na przejeżdżającą kolumnę wojsk radzieckich w dniu 15 stycznia 1945 roku, trzy niemieckie samoloty dokonały nalotu bombowego, bombardując wieś. Zginęło wówczas 8 osób, mieszkańców Zielenic: Adam Bródka, lat 21; Katarzyna Bródka, lat 59; Helena Kawalec, lat 10; Janina Kawalec lat 13; Piotr Nowicki, lat 61; Jan Ptak, lat 60 (wysiedlony, mieszkający w Zielenicach); Bronisława Szopińska, lat 49; Bronisław Tulej, z Zielenic, lat 26. Zniszczonych zostało kilka domów i zabudowań gospodarskich. Jedna z bomb spadła na podwórko plebani, na którym na sankach z końmi stał proboszcz parafii w Zielenicach ks. Jan Książek. Odłamek z wybuchu bomby zabił dwa konie a ksiądz został ciężko ranny w rękę. Natychmiast przewieziono ks. Jana Książka do szpitala w Miechowie. Ręki nie udało się uratować, została amputowana po łokieć. Z protezą sprawował posługę kapłańską przez kolejne kilkanaście lat w Zielenicach.  

Wierzbica: W dniu 23 maja 1943 roku Józef Dziura, l. 30, z Kępy; Stefan Kozera, l. 35, i Walenty Kozera, l. 40, z Wierzbicy zostali rozstrzelani przez gestapo w zamian za poszukiwanego Walentego Dziurę, męża Józefy, która w czasie egzekucji ukrywała się na drzewie obok domu. Pochowani zostali na cmentarzu w Łętkowiczch. Zbigniew Pałetko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *