O Patriotach pisali
Premier Tusk właśnie przyznał, że jego rząd ODDAŁ Ukrainie kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa pociski do Patriotów – i zrobił to na polecenie Niemiec. Ukraiński portal „Kyiv Post” wprost informował, że to właśnie Niemcy organizowali dostawę pocisków z Europy, a sam niemiecki minister obrony, Boris Pistorius chwalił się, że „zdołał przekonać europejskich partnerów do dostarczenia dodatkowych pocisków”. Mało tego – prezydent Żeleński wysłał nawet specjalne podziękowania kanclerzowi Merzowi za załatwienie sprawy. Teraz wiemy już na pewno, że do tej decyzji udało im się skłonić nasz rząd. Lata mijają a u Tuska bez zmian – zawsze Für Deustchalnd Niemcy nie mogli sobie wymarzyć lepszego premiera w Polsce.
To jest coś niebywałego na skalę światową, by szef rządu, za plecami parlamentu i w tajemnicy przed obywatelami, oddał za nic elementy strategicznie istotne dla obrony powietrznej swojego państwa. A w tym samym czasie straszył rosyjską agresją, przed którą miały nas bronić właśnie te przekazane pociski, bo są jedynymi, które nadają się do przechwytywania rosyjskich Iskanderów. Ale poczekajcie, to nie wszystko – dowiadujemy się, że najprawdopodobniej oddaliśmy Ukraińcom również nasze wyrzutnie NSM! Zdjęcia opublikowane przez Biuro Prezydenta Ukrainy sugerują, że wyrzutnie NSM na podwoziu kołowym – używane w Europie tylko przez Polskę – również trafiły na Ukrainę. Przecież to się w głowie nie mieści…
Donald Tusk to człowiek skrajnie nieodpowiedzialny i niebezpieczny dla polskiego państwa! Jakby tego było mało wprost kłamie, że „pomoc Ukrainie była przedmiotem naszego narodowego i politycznego konsensusu”. Konfederacja od początku sprzeciwiała się bezwarunkowemu oddawaniu wszystkiego i rozbrajaniu Polski nie otrzymując NIC w zamian. Pomoc? Tak, ale kierując się polskim interesem narodowym i zyskując dla Polski szereg korzyści!
Teraz okazuje się, że w zamian za przekazanie miliardów złotych, zaciąganie pożyczek na rzecz Ukrainy i spłacanie od nich odsetek oraz przekazywanie sprzętu wojskowego w tym nowoczesnych i drogich pocisków do Patriotów, otrzymaliśmy nazwanie ukraińskiej jednostki imieniem „bohaterów UPA” oraz budowę banderowskiego panteonu bohaterów. Ubić taki interes mogli tylko kompletni frajerzy lub nieodwracalni zdrajcy. A za zdradę dyplomatyczną (art. 129 Kodeksu karnego), czyli przestępstwo polegające na działaniu na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej przez osobę upoważnioną do występowania w jej imieniu w relacjach z obcym rządem lub organizacją międzynarodową, można dostać do 10 lat więzienia. I taka kara powinna grozić Tuskowi oraz Kosiniakowi-Kamyszowi za oddanie elementów kluczowych dla bezpieczeństwa Polski w tajemnicy przed obywatelami! Do tego należałoby w przyszłości dodać groźbę konfiskaty majątku, by dodatkowo odstraszać zdradzieckich polityków przed działaniem na szkodę państwa. Jedno jest pewne – albo w przyszłym roku pozbawimy tych ludzi władzy, albo oni do reszty pozbawią nas suwerenności i bezpieczeństwa.
Źródło: Ewa Zajączkowska, FB, d. 6,07.2026r.

