sobota, 2 grudnia

Obraz Św. Stanisława B.M. w ołtarzu głównym w Kościele w Radziemicach

Obraz Św. Stanisława Biskupa Męczennika ze Szczepanowa umieszczony na zasuwie ołtarza głównego w Kościele parafialnym w Radziemicach. Wizerunek w ołtarzu głównym nie pozwalają wątpić, że patronem  radziemickiej parafii jest Św. Stanisław B.M.

 

Obraz Św. Stanisława Biskupa Męczennika ze Szczepanowa umieszczony na zasuwie ołtarza głównego,  powstał w pierwszej poł. XVIII wieku. Obraz św. Stanisława olejny na płótnie. Wymiary obrazu: 90 x 130 cm. Autor obrazu nieznany. Postać Biskupa w pozycji stojącej wypełnia prawie całą wysokość płótna. Zwrócony jest lekko w lewo, w kierunku siedzącego u jego stóp Piotrowina, którego głowę spowija całun. Święty jedną rękę wznosi ku górze, drugą podtrzymuje płaszcz i pastorał. Ubrany jest w dostojne, pofałdowane szaty, z infułą na głowie.

Pod obrazem jest medalion w akantowym obramieniu. Postać Św. Stanisława Biskupa wypełnia prawie całą wysokość płótna. Święty Stanisław ujęty jest w pozycji stojącej, zwróconej w lewo w stronę siedzącego u jego stóp Piotrowina. Biskup wznosi ku górze prawą rękę. Lewą ręką podtrzymuje połę kapy i pastorał. Twarz przedstawiona jest profilowo, o regularnych rysach. Na głowie wysoka infuła. Odziany jest w białą, marszczoną w gęste, drobne fałdy albę. Alba dołem zakończona jest koronką. Na ramionach ma złotą kapę spiętą na piersiach broszką. Prawa poła o obfitych fałdach przerzucona jest od przodu poprzecznie. Spod szat widoczne są stopy.

 W lewym rogu obrazu, u stop Św. Stanisława widnieje postać siedzącego Piotrowina pokazanego frontalnie – en face. Piotrowina ma głowę przechyloną na lewe ramię. Prawa ręka spoczywa na piersi, lewą dłoń wyciąga ku Św. Stanisławowi. Głowa i ramię osłonięte biało zielonym całunem. Tło obrazu brunatne, nieco rozjaśnione górą. Obraz w stylu barokowym datowany na pierwszą połowę XVIII wieku.

Święty Stanisław ze Szczepanowa

Św. Stanisław Męczennik był i jest najpopularniejszą postacią w hagiografii polskiej, jako symbol obrońcy uciśnionych przez władzę i nadużyciami panujących oraz pasterza oddającego życie w imię prawdy i wierności zasadom, w obronie Ewangelii. Przez wieki uważano Stanisława ze Szczepanowa za symbol zjednoczonej niepodległej Polski.

W Radziemicach tak w ołtarzu głównym, jak i figurze na zewnątrz, u stóp Św. Stanisława znajduje się Piotrowin, czyli Piotr z Janiszewa Strzemieńczyk – bohater opowieści z XIII wieku o cudach św. Stanisława ze Szczepanowa. Według legendy biskup zagrożony przez Bolesława II Śmiałego w posiadaniu wsi Piotrawina, na której kupno od nieżyjącego Piotra/Piotrowina nie miał świadków, sprawił modłami, że tenże wstał z grobu i potwierdził prawidłowość zawartej transakcji. Legenda o Piotrowinie zyskała popularność nie tylko w Polsce.

Święty Stanisław urodził się w 1036 r. w Szczepanowie. Był biskupem krakowskim. Zginął w 1079 r. z ręki króla Bolesława Śmiałego, kiedy sprawował Mszę św. w Kościele św. Michała na Skałce w Krakowie. Kult św. Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok 10 lat po śmierci na Wawel. W dniu 8 września 1253 r. papież Innocenty IV dokonał uroczystej kanonizacji biskupa Stanisława w Bazylice św. Franciszka w Asyżu.

Postać Św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa męczennika, przesłania innych głównych patronów polski jak św. Kazimierza, młodego królewicza, zmarłego na gruźlicę w wieku 26 lat; Św. Andrzeja Boboli, którego ciało podobnie jak św. Stanisława miało się cudownie zrosnąć.

Nieliczne pozostały źródła dotyczące wydarzenia śmierci św. Stanisława wiosna 1079 r. Najbardziej wiarygodna informacja jest notatka Galla Anomima, który po 30 latach od zamordowania biskupa Stanisława ze Szczepanowa napisał o Bolesławie Śmiałym: (…) nie powinien (…), za żaden grzech karać cieleśnie. Wiele mu to bowiem zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosował     i za zdradę wydał biskupa na obcięcie członków (…).

Biskup Stanisław zbuntował się, ośmielając się napominać śrożącego się w kraju i cudzołożnego Bolesława Śmiałego. Król potraktował to jak zamach na swą władzę i skazał biskupa na obcięcie członków. Kara taka była wówczas uważana za mniej dotkliwą niż kara śmierci. Kiedy żołnierzom na widok modlącego się biskupa opadły ręce, Bolesław Śmiały sam dokonał wściekłej egzekucji. Czyn ten nie był czynem ponad prawem, bowiem do XIV wieku prawo polskie zezwalało królowi na karanie poddanych bez wyroku sądowego. Sam król Bolesław wedle tradycji miał odpokutować ciężki grzech zabójstwa. Ucieka na Węgry, gdzie zbuntowali się jego poddani wraz z młodszym bratem Władysławem Hermanem na czele. Pewnego dnia ten młody jeszcze król bez poddanych zapukał do furty klasztornej w Osjaku. Wykonywał tam najcięższe prace, bez szemrania, zawsze usłużny, pokorny i pobożny. Podobno nic nie mówił, choć przecież nie był niemową – tak sobie postanowił. Dopiero na łożu śmierci odkrył tajemnicę, że jest królem Polski, a na dowód tego pokazał mnichom pierścień królewski.

Zachowana na Wawelu czaszka biskupa Stanisława ze Szczepanowa zbadana została w 1963 roku przez naukowców, lekarzy sądowych Jana Olbrychta i Mariana Krusiaka. Inicjatorem badania czaszki biskupa był ówczesny biskup krakowski Karol Wojtyło. Widniały na niej ślady uderzeń, w tym jedno bardzo głębokie. Wiele wskazuje na to, że cios został zadany z tyłu i po obsunięciu się ciała dosięgły go następne cięcia.

Przysłowia na  św. Stanisława

8 maja -Na święty Stanisław, drzwi i okna wystaw. (zbędne podwójne drzwi i okna)

Do świętego Stanisława z pastuchami sprawa.

Na świętego Stanisława nie siej owsa  będzie trawa.

Na świętego Stanisława rośnie koniom trawa.

Na świętego Stanisława w domu pustki, w polu sława.

Na świętego Stanisława żyto jak ława

Na św. Stanisława żytko kieby trawa.

Zbigniew Pałetko