piątek, 2 grudnia

JÓZEF PIŁSUDSKI I MATKA BOSKA OSTROBRAMSKA

Obraz: Matka Boska Ostrobramska w aspekcie Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Inwokacja w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza: Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy/ I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy/ Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!/ Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem… Nie ma słynniejszego i bardziej znanego jej wspomnienia niż słowa Adama Mickiewicza.

Kiedy Józef Piłsudski wyruszał w 1914 r. na wojnę, siostra Zofia ofiarowano mu mały obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej w srebrze. Obrazek ten nosił zawsze przy sobie, aż do ostatniej chwili życia.
Z pośród licznego swojego rodzeństwa Marszałek najbardziej kochał siostrę Zofię Kadenacowa. która stale mieszkała w Wilnie. Odwiedzał ją, ilekroć bywał w Wilnie.
W zbiorach Archiwalnych Autora znajduje się obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Wydany został przez Wileńską Solidarność w latach 1980 – 1990. Wymiary 21,5 x 15,5 cm. Papier: karton kreda. Unikat.

Marszałek mówił: Ja kocham Matkę Boską, zwłaszcza Ostrobramską. Częstochowski obraz jest za surowy. Ostrobramska jest słodką matką. Kiedy w 1919 r. Piłsudski dowodził wyprawą na Wilno, by odbić miasto z rąk bolszewików, powiedział swojemu adiutantowi, Bolesławowi Wieniawie-Długoszowskiemu, …że idą na pomoc Matce Boskiej Ostrobramskiej i na tę intencję ślubował przez trzy dni nie palić papierosów.

W 1927 r. Piłsudski wziął udział w uroczystości w koronacji obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej.

W dniu 2 lipca 1927 roku odbyła się w Wilnie uroczystość koronacji słynącego z cudów obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej, od lat celu pielgrzymek, także z Polski. W ceremonii uczestniczył Marszałek Józef Piłsudski i prezydent Ignacy Mościcki

O. Kolbe – Założyciel Niepokalanowa – uważał, że właśnie ze względu na maryjność byłego Naczelnika Państwa Matka Boża dała Mu złamać hordy bolszewickie w dzień swego Wniebowzięcia.

Ciągłe wojny a także pożary miasta sprawiały, że wierni zaczęli gromadzić się u stóp Pani Ostrobramskiej prosząc o ratunek. W czasie jednego z pożarów spłonęła także drewniana kaplica, ale obraz cudownie ocalał. W 1713 r. postawiono kaplicę murowaną. Początkowo wierni mogli się modlić tylko stojąc na ulicy, gdyż wejście do kaplicy było od strony ogrodów klasztornych. Dopiero pod koniec XVIII wieku wybudowano wewnętrzne schody dla pątników.

Wilno 2020. Wejście do kaplicy. Miejsce, które budzi ogromną nadzieję. Byłem, widziałam i podziwiałam. Byłem, nie da się tego opisać. Miejsce dające spokój i radość. Fot. Z. Pałetko.

Zbigniew Pałetko