
Młyny wodne na rzece Ścieklec.

Z dokumentów źródłowych wynika, że prawie w każdej miejscowości na rzece Ścieklec, począwszy od Marchocic aż do Proszowic znajdował się młyn. Na Ścieklcu wybudowano 12 młynów wodnych, w następujących miejscowościach: Marchocice, Przemęczany, Błogocice, Lelowice na Racławice, Kaczowice, Przemęczany, Radziemice, Błogocice, Dalewice, Rzędowice, Gniazdowice, Opatkowice, Proszowice. Dziś większość z nich już nie istnieje, a ślad po nich zupełnie zaniknął.
Wykorzystanie energii wodnej do napędu maszyn
Z pszenicy czy żyta robi się mąkę. Wiedzieli to już nasi praojcowie, którzy ze ścieranych ziaren otrzymywali proszek, który zmieszany z wodą wypiekali na rozgrzanych kamieniach. Był to pierwszy chleb. Do rozdrabniana ziarna służył dwa płaskie kamienie poruszane siła ludzkich rąk. Uciążliwy, ręczny przemiał zbóż za pomocą prymitywnych żaren domowych zastąpiono kamieniami młyńskimi poruszanymi energią wodną. Był to niezwykły postęp polegający na zastąpieniu ciężkiej pracy ludzkiej energią wodną. Wydajność otrzymywania maki zwiększyła się wielokrotnie.

Rozdrabianie ziarna, dzisiejszym ujęciu jako kasza, rozgniatanie nasion oleistych odbywało się również ręcznie za pomocą tzw. stępora. Tu również energia wodna okazała się niezwykle pomocna. Najwięcej młynów budowano na małych rzekach lub w pobliżu ujścia do większej rzeki, jak to miało miejsce w Proszowicach na Ścieklcu, przy ujściu do Szreniawy. Od czasów średniowiecza na całej długości rzeki Ścieklec, prawie w każdej miejscowości istniały młyny zbożowe, olejarnie lub kuźnie. Do czasów dzisiejszych zachowały się nieliczne. Po wielu z nich pozostały najczęściej drewniane budowle i zapory wodne, lub całkowicie zniknął po nich ślad. Pozwalają mniemać o ich istnieniu źródła pisane i badania w terenie. W miejsce starych, drewnianych, zniszczonych wielkim młynów budowano nowe bardziej współczesne. Wiele z nich jest już nieczynna, a po niektórych pozostały tylko ruiny i resztki spiętrzeń. Kilkadziesiąt lat temu proces mielenia mąki trwał bardzo długo – często całą dobę. Właściciele worków ze zbożem pilnowali skrzętnie swoich plonów, by przypadkiem nie pomyliły się z ziarnami sąsiada. Zdarzało się, że przy młynie na dłuższy czas gromadziła się spora grupa osób. W czasie kiedy mąka się tworzyła, organizowano potańcówki, śpiewano pieśni, rozpalano ogniska i biesiadowano. Rozmawiano, snuto opowieści i legendy. W tym okresie młyn można było nazwać czymś na kształt wiejskiego centrum kultury.

Rozwój młynarstwa w Małopolsce jest stosunkowo mało rozpoznany. Młyny wodne zaczęły powstawać już w XII w, a największa ilość wybudowano XV wieku. Na polskich rzekach w XVI w. pracowało już ponad 3000 koła wodne, zamieniając energię mechaniczna wody na ruch obrotowy, wykorzystywany do napędów młynów i narzędzi w tartakach, kuźniach, olejarniach itp. Słowo młyn wodny należy rozumieć w znaczeniu wykorzystania przepływu wody, jej energii do mielenia ziarna na mąkę, rozdrabniania ziarna na kaszę.
W średniowieczu były to urządzenia poruszane siłą wody, jak na ówczesne czasy bardzo skomplikowane.
Opracowano na podstawie książki: Ścieklec. Monografia rzeki . Autor: Zbigniew Pałetko, ISBN 978-83-935996-5-3, Wydanie I. Radziemice 2019, stron 215, format:20,5 x 14,5 cm. Okładka miękka. (…) Ścieklec zachwyca o każdej porze roku – ale także uczy pokory. Czasami jest przyczyną powodzi, niejednokrotnie o katastrofalnych skutkach, jak to miało miejsce w dniu 10 czerwca 2013 roku. Niezależnie od tego, jak człowiek będzie się starał, to zawsze będzie istniało ryzyko, że rzeka wymknie się spod kontroli.
Zbigniew Pałetko