środa, 20 maja

Radziemice, Masza św. za Ojczyznę

W dniu 11 listopada 2021 r. Narodowego Świętą Niepodległości, o g. 11:00 odprawiona zostanie uroczysta Msza św. za Ojczyznę i poległych partyzantów w Pieczonogach.

Na Mszy św. obecny będzie Poczt Sztandarowy oraz członkowie Środowiska Żołnierzy i Batalionu Partyzanckiego „Skała” AK z Krakowa.

Od kilkudziesięciu lat w pierwszą Niedzielę listopada każdego roku odwiedzają partyzanci i członkowie Środowiska Żołnierzy i Batalionu Partyzanckiego „Skała” AK z Krakowa pomnik poległych partyzantów w Pieczonogach.

Po rocznej przerwie 11 listopada obecni będą na Mszy za Ojczyznę, jednak bez Doroty Franaszek, która odeszła na wieczną wartę. Dorota Franaszek, ps. Stasia, zmarła w dniu 19 lutego 2021 r. w wieku 97 lat. Patrz: Kurier Radziemicki,  http://kurierradziemicki.pl/wp-admin/post.php?post=1179&action=edit

Przed rozpoczęciem uroczystości  przedstawiciele Środowiska Żołnierzy Kedywu i Baonu Partyzanckiego „Skała” AK wraz z Pocztem Sztandarowym odbędą Apel Poległych pod pomnikiem w Pieczonogach, dla upamiętnienia 8 partyzantów  Batalionu „Skala”, zamordowanych w dniu 4 listopada 1944 r. przez niemieckich żołnierzy.

Tragedia w Pieczonogach                          

Do 31 października Baon kwaterował w Winiarach. Wieczorem, po apelu poległych partyzantów, następuje zmiana kwatery. Partyzanci przenoszą się do Bolowca, lokując się w dworskiej, przestrzennej stodole.   Ośmiu młodych partyzantów w dniu 4 listopada 1944 roku, opuściło miejsce postoju w Bolowcu, aby udać się na odpoczynek i leczenie, do swoich rodzinnych miejscowości. W oddziale pozostawili mundury, broń. Szli po cywilnemu mając przy sobie kennkarty. Byli pewni, że szczęśliwie dojdą do Krakowa, Łapanowa i Zabierzowa. Mieli iść parami. Stało się inaczej – szli razem.  Wszyscy zginęli. Szczegółowy, najbardziej wiarygodny opis znajduje się w zeznaniach naocznego świadka, jakim był furman powożący żandarmów, owego tragicznego dnia. Furmanem tym był Grzywacz Henryk, który powoził 4 listopada 1944r., żandarmów niemieckich na jednej furmance, a na drugiej Jantos Florian z Dalewic. Jantos Florian nie składał zeznań, bowiem zmarł w latach sześćdziesiątych.

Jedna z 8 plansz wystawowy pt. Bohaterzy Armii Krajowej Oddziału „Fundament” w Radziemicach. Autor Zbigniew Pałetko

Henryk Grzywacz opowiadał, że jadąc z żandarmami w pewnej chwili zobaczyli grupę młodych ludzi. Jeden z nich o nazwisku Kindler, kucharz z zawodu były policjant granatowy, pochodzenia rodem z Łodzi, powiedział do pozostałych żandarmów: idą jędrusie, a następnie polecił furmanowi by szybciej jechał w kierunku tych osób. Kiedy podjechali bliżej – zatrzymali się, wówczas Kindler krzyknął na grupę idących by się zbliżyli do nich. Osoby te podeszły bliżej, wezwano ich do podniesienia rąk, co też uczynili. W tym momencie jeden z partyzantów usiłował sięgnąć ręką do kieszeni – wtedy Kindler chwycił go za rękę krzycząc do pozostałych żandarmów stojących obok zatrzymanych osób, że partyzant ten posiada broń. Stojący obok żandarm oddał strzał i pozbawił go życia, zaś pozostałym podał komendę padnij, a leżących na ziemi partyzantów rozstrzelali. Po dokonaniu morderstwa osoby te rozebrano całkowicie, zabierając ich osobiste przedmioty i ubrania. Żandarmi powiadomili sołtysa wsi Pieczonogi Musiała Wojciecha, aby przybył wraz z dwoma mężczyznami celem wykopania dołu i pogrzebania ofiar. Wraz z sołtysem przybył Bzdziuła Bolesław s. Jana oraz Szopa Tomasz. Żandarmi udali się w kierunku wsi Pieczonogi i tam przebywali około jednej godziny, w majątku obszarnika Rogowskiego, skąd wrócili na miejsce zbrodni i tymi samymi wozami odjechali w kierunku Dalewic…

Fragment pochodzi: Likwidacja Wilhelma Baumgartena.   Autor: Zbigniew Pałetko; ISBN 978-83-916634-3-4, Wydanie I, Radziemice 2002r. stron 178; format: 20 x 14,5 cm; okładka miękka. 

Zbigniew Pałetko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *