poniedziałek, 4 maja

Zasłużeni dla Parafii Radziemice – ksiądz Stanisław Sepioło

W duszy jego, jak gdyby świeciła gwiazda i rzucała „cudowne” światło na drogi jego pracy kapłańskiej i przy kościele w Radziemicach…

O ks. Sepioło mówiono wówczas i mówi się po dziś dzień: …to był wspaniały ksiądz, to ksiądz budowniczy lub po prostu: to odnowiciel kościoła w Radziemicach.

Na zdjęciu: ks. Stanisław Sepioło lata seminaryjne.

Jeżeli po 60. latach wspominam o ks. Stanisławie Sepioło, o jego dokonaniach w Radziemickiej Parafii to czynię, nie z biograficznego punktu widzenia lecz dziennikarskiego obowiązku docenienia tego, co ksiądz Stanisław w swoim życiu zrobił. Każda praca, którą wykonywał w Radziemicach zawsze cechowała niezwykła staranność i pietyzm. Dużo w nim było pracowitości i dostojności. Z uporem nieraz wracał w myślach i czynach do rzeczy, które warto zrobić dziś, aby jutro było owocniejsze, lepsze, spokojniejsze. 

Człowiek, który przeszedł do historii Radziemickiej Parafii urodził się w Radkowicach w 1921 r. Zmarł 1987 r. w Domu Księży Emerytów w Kielcach. Pochowany został w rodzinnej parafii na cmentarzu w Radkowicach.

Ksiądz Stanisław urodził się w niezamożnej rodzinie chłopskiej, jako drugi syn matki Marii z d. Zielinska i ojca Józefa. Miał trzech braci: Jan, Ignacy i Władysław. Rodzice nie byli majętni, mieli 2,77 ha. Dziecinne lata upływały mu spokojnie pod troskliwym okiem matki Marii. Jako dziecko dobrze zapamiętał przestrzenną izbę w której były biało bielone wapnem ściany i grube stragarze na suficie. Zawsze najdroższą dla niego była pochylona twarz matki, pełna dobroci i uśmiechu. W domu rodzinnym często słyszał słowa i melodię patriotycznej piosenki:

Ta melodia dla Stanisława była najdroższa. Przypominała mu bowiem młodość i ciepło rodzinnego domu.

Ojciec Józef był wysokiego wzrostu, o czarnych gęstych włosach, pogodnej twarzy. Należał  do ludzi sentymentalnych. Był prawym i pracowitym gospodarzem. Bardzo czynnie udzielał się w pracach społecznych w Radzie Parafialnej w Siętomarzy.

Żył skromnie  i umiarkowanie. Ubóstwo nie zaglądało pod jego strzechę. Kiedy wstąpił do ich domu żebrak, nigdy nie wyszedł głodny i bez udzielonej mu pomocy. 

Ksiądz Stanisław Sepioło z babcią Walkiewicz i braćmi. Od lewej brat Jan (1919-2001), babcia księdza Walkiewicz,  brat Ignacy (1928-2001), ks. Stanisław (1921-1983).

Stanisław uczęszczał do Szkoły Powszechnej w Rzepinie i gimnazjum w Kielcach. W okresie okupacji niemieckiej kontynuował naukę na Tajnych Kompletach w seminarium duchownym w Kielcach. Był to czas, kiedy w Królestwie Polskim rodziła się  wolność, jakże oczekiwana po 123 latach niewoli. Wskutek działań wojennych Europa pogrążona była w konflikcie światowym nazywanym wielką wojną. Królestwo Polskie  uległo poważnym zniszczeniom. W listopadzie 1918 roku ziemie Królestwa Polskiego weszły w skład Niepodległego Państwa Polskiego – Rzeczpospolitej Polskiej. Ksiądz Stanisław Sepioło miał zaledwie rok, kiedy w 1920 r. miała miejsce jedna z trzech największych bitew w dziejach Polski – Bitwa Warszawska, zwana Cudem nad Wisłą. Bitwa ta przeprowadzona w dniach 13-25 sierpnia, ocaliła Polskę przed wcieleniem jej do Związku Radzieckiego, a Europę przed zalewem komunizmu. Wydarzenia te utrwaliły państwo polskie na mapie Europy z tak wielką mocą. 

Życie ks. Stanisława historycznie z charakteryzować można następująco:

♦ jako dziecko wyszedł, ze świata biednego, głodnego, ♦ jako młodzieniec – przeszedł przez świat okrutnej II wojny światowej i pogardy dla człowieka, ♦ jako dorosły – przyszło mu żyć w powojennej Polsce, pełnej strachu, kłamstwa i przemocy. Doczekał się wolnej, demokratycznej Polski, w której jednak antypolonizm przerażająco podmywa brzegi naszej Ojczyzny. 

Do Radziemic przybył w dniu 15 marca 1959 r. z wikariatu Proszowice, i był proboszczem w Radziemicach od 1959 do 1966 r. Jak wykazywały ekspertyzy, należało niezwłocznie przystąpić do generalnego remontu kościoła. Ta olbrzymia praca remontowa przypadła ks. Stanisławowi. Parafianie z Radziemic wiedzieli, że przyszły ich ksiądz przebywał w szpitalu w Krakowie, poważnie chory. Były wątpliwości czy będzie mógł spełniać obowiązki proboszcza samodzielnie. Parafia przyjęła go życzliwie i serdecznie. W dniu, kiedy miał przybyć do Radziemic ks. Stanisław Sepioło, parafianie pojechali po niego do Proszowic. Były to duże grupy zorganizowane na koniach i w powozach, ubrani w krakowskie stroje. Na niego spadł obowiązek generalnego remontu kościoła w Radziemicach. Wszystkie ekspertyzy nakazywały natychmiastowy remont walącego się drewnianego stropu kościoła.   Za ks. Stanisława kościół został wyremontowany oraz położona polichromia w prezbiterium w sklepieniach okiennych. Ogrodzony został również w 1960 r. cmentarz parafialny na które zużyto 360 metrów bieżące siatki. Ogrodzenie to funkcjonowało do 2002 r. kiedy zostało zastąpione ogrodzeniem murowanym. Niezwłocznie po objęciu parafii w Radziemicach w 1959 r. załatwiał zezwolenia na remont oraz uznanie kościoła parafialnego w Radziemicach za zabytkowy obiekt kultury. Pisze pisma do: – Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Wydział Architektury i Budownictwa w Proszowicach. – Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wydział Architektury i Nadzoru Budowlanego w Krakowie. Kolejne pismo wysyła do Wojewódzkiego Wydziału Kultury w Krakowie z prośbą o uznanie i zatwierdzenie kościoła parafialnego w Radziemicach jako zbytkowy obiekt kultury.

Nie wszystkie osoby zostały rozpoznane. Dzisiaj to ponad 70. letni parafianie. Jeżeli rozpoznałeś siebie napisz do Redakcji Kuriera Radziemickiego. Zostanie uzupełnione w monografii: Dzieje Kościoła i Parafii Radziemice. Źródło: Zbiory Archiwalne Zbigniew Pałetko

Powiadamia również Kurię Diecezjalną w Kielcach w sprawie interwencji w Krakowie i wydanie odpowiednich pozwoleń i decyzji. Kiedy uzyskano potrzebne zezwolenia, niezbędną dokumentację techniczną remontu kościoła, w kronice można znaleźć zapis: W Radziemicach radość ogarnęła parafian a zarazem niepokój, czy podołamy tak wielkim zadaniom.

W międzyczasie przeprowadzono niwelację cmentarza przykościelnego. Wokół kościoła położono chodnik z kamiennych płyt posadzkowych z kościoła oraz częściowo zakupionych z nowych w płyt betonowych. Kronikarz napisał: W duszy jego, jak gdyby świeciła gwiazda i rzucała „cudowne” światło na drogi jego pracy w kościele i przy kościele, często organizuje zebrania parafialne i wsłuchuje się w opinie parafian, wskazuje sposoby zabiegów, wysyła pisma do odpowiednich instytucji, zachęca do modlitwy i komunii świętej w tej intencji.

Kościół został wyremontowany, położona została polichromia w prezbiterium oraz w sklepieniach okiennych. Ksiądz Stanisław Sepioło w Kronice Kościoła w 1959 r. o ołtarzu głównym napisał: Wielkim ołtarzu snycerskiej roboty na kolor lazuru ze złotymi żyłkami malowanym, ozdobnymi dwoma kolumnami znajduje się starożytny obraz NMP z Dzieciątkiem w wyzłoconej sukience.

W dniu 8 stycznia 1967 r. ks. St. Sepioło został przeniesiony do innej parafii.

Zmarł 1983 r. w Domu Księży Emerytów w Kielcach. Pochowany został w rodzinnej parafii. W uroczystościach pogrzebowych, które rozpoczęły się w Kielcach, w Domu Księży Emerytów, brała udział z Radziemic liczna delegacja z ks. Tadeuszem Porzuczkiem. Ksiądz Stanisław Sepioło żył lat 66. Pochowany na cmentarzu w Radkowicach w sek. C, mogiła 351.

Zbigniew Pałetko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *